NSLT powstała w odpowiedzi na poważny problem społeczny. W ostatnich latach w obszarze szeroko rozumianej opieki, wychowania i edukacji, narasta zarówno u dzieci jak i młodzieży skala zaburzeń, które we współczesnej nomenklaturze określa się jako zaburzenia regulacji emocji i posttraumatyczne.

W wielu polskich rodzinach, we wszystkich szkołach czy w innych placówkach, spotykamy dzieci, które sprawiają ogromne problemy i nie poddają się tradycyjnym oddziaływaniom edukacyjnym i wychowawczym.

Zaburzenia posttraumatyczne u dzieci są bowiem przede wszystkim poważnym problemem rozwojowym i zdrowotnym. Ich obraz kliniczny wykracza znacznie poza obszar umownych "zaburzeń zachowania".

 

Równolegle - mało znane są w naszym kraju skuteczne metody oddziaływań wobec tego typu zaburzeń. Współwystępowanie wyżej wymienionych faktów - z jednej strony powoduje cierpienie dzieci, ich rodziców i opiekunów oraz ogromne psychiczne obciążenie np. nauczycieli, pedagogów i innych profesjonalistów. Z drugiej strony owocuje zwiększeniem obciążeń dla budżetów tak domowych jak i samorządowych oraz NFZ.


Problem, z którym przyszło się nam zmierzyć dotyczy ponad miliona polskich dzieci. Ta liczba może szokować ale oparta jest na twardych faktach.

Oceńmy sami źródła i skalę zjawiska. Znane są najczęściej ekstremalne źródła zaburzeń tego typu takie jak wojna, klęska żywiołowa, atak terrorystyczny. Ale skupmy się na codzienności a nie ekstremach.


Zaburzenia posttraumatyczne u dzieci powstają na przykład na skutek:

1. Wypadku. (także klęski żywiołowej, katastrofy) 
Może to być wypadek komunikacyjny, poważne zranienie, pogryzienie, wypadek na placu zabaw czy w szkole.

Tego rodzaju zdarzeń (u dzieci w przedziale 0-18) odnotowujemy w skali roku:

456 000 przy czym

376 000 wypadków wymaga profesjonalnej interwencji medycznej (służby zdrowia).

Jednocześnie Straż Pożarna przeprowadza rocznie ponad 400 000 akcji ratowniczo gaśniczych.

2. Ciężkiej choroby dziecka, lub ciężkiej choroby czy śmierci członka najbliższej rodziny oraz inwazyjnych zabiegów medycznych i podobnych.

W okresie ostatnich 18 lat zmarło w Polsce ok. 6 mln. ludzi. Na poważne schorzenia cierpi

607 600 dzieci a ok. miliona na choroby przewlekłe (w przedziale 0-14).

3. Rozwodu lub separacji rodziców.

Ten problem dotyczy co roku ok.

60 000 dzieci

4. Napadu i wszelkich innych form przemocy i nadużyć tak w rodzinie jak i środowisku rówieśniczym, szkolnym etc. W skali roku samych faktów tzw. przemocy domowej wobec dzieci statystyki policyjne odnotowują ok.

47 000

a co roku notuje się ponad 600 000 interwencji Policji w domach i 1 400 000 spraw w Sądach Rodzinnych.

5. Przedwczesne narodziny dziecka, komplikacje i uszkodzenia okołoporodowe, wady wrodzone i genetyczne. Dla przykładu w skali roku przedwcześnie (36 tydzień i wcześniej) rodzi się ok.

30 000 dzieci.

6. Depresja matki (zwłaszcza okołoporodowa) i choroby psychiczne u rodziców/opiekunów dziecka. (Psychiatrycznie leczy się

1 381 000 Polaków)

7. Poważne zaniedbania opiekuńcze, niewydolność wychowawcza i/lub uzależnienie rodzica od substancji psychoaktywnych,  skrajne ubóstwo i uzależnienie od pomocy zewnętrznej u opiekunów. Dla przykładu wsparciem ze strony instytucji pomocy społecznej (różne formy) objętych jest ok.

1 360 000 dzieci.

Jednocześnie ok. 200 000 dzieci wychowuje się pod opieką matek, które mają mniej niż 19 lat.

8. Separacja/izolacja w relacji z podstawowym opiekunem (np. pobyt w szpitalu, ośrodku czy innej placówce, dłuższy wyjazd etc.), inne przerwy w sprawowaniu opieki wobec małego dziecka. Nieprzygotowane, nieprofesjonalnie przeprowadzone umieszczenie dziecka w opiece zastępczej, nie akceptowana przez dziecko zmiana podstawowego opiekuna.

Skala trudna do oszacowania.

9. Trwale w opiece zastępczej przebywa ok.

140 000 dzieci.

Prawdopodobnie drugie tyle znajduje się pod "nieoficjalną" opieką krewnych, sąsiadów czy przyjaciół.

Większość dzieci przebywających w opiece zastępczej cierpi na niezdiagnozowane, utrzymujące się latami zaburzenia posttraumatyczne. W szczególnym stopniu dotyczy to dzieci przysposobionych, gdzie skala patologii/deprywacji we wczesnym dzieciństwie była największa (z powodu skrajnych niekiedy nadużyć i zaniedbań - utrata praw rodzicielskich).

 

Niektóre z wymienionych powyżej liczb dotyczą zbiorów o wspólnych iloczynach, znaczna część jednakże nawarstwia się z upływem czasu jeśli nie zdiagnozowane właściwie i profesjonalnie nie leczone zaburzenia utrzymują się latami. Wtedy liczbę rocznych "przypadków" musimy odpowiednio przemnożyć.

Jest jednak i inna metoda. Prosty sondaż przeprowadzony w kilkudziesięciu polskich powiatach wśród nauczycieli szkół różnego typu wykazał, że liczba dzieci z poważnymi problemami emocjonalnymi wynosi wg nauczycieli od 10 do 50 % (najmniej w szkołach ponadgimnazjalnych, najwięcej w gimnazjach).

 

źródła (2009):

GUS, MPiPS, Min. Zdrowia, KG Policji, KG Straży Pożarnej, Raport SOnDiR dla Pełnomocnika Premiera d/s przeciwdziałania wykluczeniu społecznemu.


© SOnDiR copyright 2011



 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com

nslt.pl - choroba sieroca, trauma, agresywne dziecko, dziecko adoptowane, przemoc w szkole, trudne dziecko, psychotraumatologia i dziecko nadpobudliwe