Grażyna Lewko, psycholog dziecięcy, psychotraumatolog, współzałożycielka Polskiego Towarzystwa Badań i Leczenia Traumy i Dysocjacji u Dzieci i Młodzieży, napisała:

 

"Cierpiące dziecko w każdym z nas wywołuje bardzo silne uczucia.

Proces zdrowienia dziecka dokonuje się w relacji z opiekunem, w stałym jej zakłócaniu tymi bardzo trudnymi uczuciami i uczeniu się, że jest dorosły, które pomoże znieść psychiczny ból.

Na tym polega naprawa. Do takiej naprawy potrzebny jest rozumiejący i mądry opiekun, nauczyciel, który wie, że czasem dwa dodać dwa nie jest zwykłym dodawaniem, lecz bolesnym wspomnieniem. Potrzebny jest pedagog, który identyfikuje sytuacje powtarzania traumatycznego przeżycia w relacjach z dziećmi, a także psychoterapeuta, który pomagając dziecku, pomoże opiekunowi rozumieć to, co w zachowaniu dziecka wydaje się zupełnie niezrozumiałe.

Nie ma innej drogi, aczkolwiek czasem łudzimy się, że ona istnieje. Nie zbudujemy domu bez fundamentów, nie postawimy pierwszego piętra, gdy nie ma parteru. Ta sama zasada obowiązuje w rozwoju psychicznym i nie ma żadnej drogi na skróty." (Lewko 2011)*

 

Zaburzenia posttraumatyczne możemy w uproszczeniu podzielić na dwie grupy. Takie, które są następstwem pojedynczego zdarzenia (np. wypadku, napadu, katastrofy) i te, które wynikają z chronicznego nadużywania lub zaniedbania, czy innych skumulowanych i długotrwałych czynników. Mówimy wtedy o traumie kompleksowej lub skumulowanej. W wypadku dzieci, szczególnie trauma drugiego typu ma poważne następstwa rozwojowe.


Psychotraumatologia jest bardzo młodą, dopiero rozwijającą się nauką, niemniej w wypadku pierwszej grupy zaburzeń istnieje już szereg sprawdzonych narzędzi diagnostycznych, zweryfikowanych i dobrze opisanych modeli oddziaływań, metod terapii, protokołów interwencji czy technik możliwych do zastosowania. Często poprawa/zdrowienie następuje bardzo szybko.


W wypadku traumy drugiego typu sprawy mają się zupełnie inaczej. W środowisku NSLT używamy określenia "T" Dziecko, dziecko z doświadczeniem kompleksowej traumy.

Istotą obrazu klinicznego „T” Dziecka jest własnie kompleksowość zaburzeń. Układają się one w całościowy, spójny obraz. Organizm narażony w tzw. krytycznych okresach rozwojowych na powtarzające się poważne zagrożenia, zaniedbania, nadużycia ze strony rodzica lub innego podstawowego opiekuna (Courtois, Ford 2009)*, tworzy nieprawidłowy model równowagi. Kluczem do zrozumienia takiego dziecka jak i do profilaktyki oraz leczenia, jest umiejętność widzenia całości organizmu w jego otoczeniu rodzinnym i społecznym. Niewiele uzyskamy, lecząc poszczególne objawy czy korygując poszczególne zachowania.


Nie istnieją też żadne "cudowne" wyizolowane metody czy techniki pracy z "T" Dzieckiem.

Istnieją jedynie kompleksowe modele i standardy oddziaływań oparte o dokonania wiodących światowych ośrodków. Odwołują się one jednak w każdym wypadku, do najwyższego profesjonalizmu i wieloletniego doświadczenia osób, które na ich podstawie formułują własne działania.


Dziecko z zaburzeniami posttraumatycznymi wynikającymi z przeżyć i zaniedbań we wczesnym dzieciństwie, dziecko z patologicznym wzorcem przywiązania, pozbawione kompetencji w zakresie regulacji emocji, wymaga ogromnej, specjalistycznej i multidyscyplinarnej pracy. Pracy, która często odtwarzając kolejne fazy rozwojowe, ukształtuje funkcjonalną strukturę mózgu według prawidłowego rozwojowego wzoru.


Poniżej przedstawiamy podstawowy algorytm pracy - zgodny z aktualnym dorobkiem światowej wiedzy na temat skutecznych oddziaływań terapeutycznych w stosunku do dziecka z zaburzeniami posttraumatycznymi.

 

* Czytaj w materiałach NSLT - NEWSLETTER

 

© SOnDiR copyright 2011, PTBT copyright 2012

 
 
 
 
 

Joomla Templates by Joomla51.com

nslt.pl - choroba sieroca, trauma, agresywne dziecko, dziecko adoptowane, przemoc w szkole, trudne dziecko, psychotraumatologia i dziecko nadpobudliwe